Prolog
-
Nowe wieści z północy – zameldował barman, zasiadając przed powoli popijającym
piwo mężczyzną.
Blondyn
podniósł wzrok na towarzysza, przeszywając go podejrzliwym spojrzeniem
niebieskich oczu. Brandon zazwyczaj był dobrym informatorem, lecz jego klient wolał
sprawdzić wiarygodność „wieści” przed ewentualnym wyruszeniem na misję.
-
Zamieniam się w słuch – oznajmił, opierając ręce na blacie.
-
Hodowca smoków eteru ma zamiar nad ranem przeprawić się z nimi przez dolinę
niebieskich mgieł. Uważasz, że nasz ukochany mógł to przegapić?
Hunter
spojrzał za okno, myśląc nad sugestiami barmana. Na zewnątrz zrobiło się już
prawie ciemno, a on w ostatnich dniach bardzo mało spał. Poczuł się zmęczony,
ale wiedział, że czekała go kolejna prawie całkowicie zarwana noc. Wziął
głęboki oddech i upił kolejny łyk piwa.
-
Ile smoków?
-
Tego nie wiem – odpowiedział Brandon. – Ale nie podejrzewam więcej niż trzech,
ten hodowca chyba nie jest… jakiś szalony.
Niebieskooki
kiwnął głową. Postukał kilka razy palcami o blat, myśląc intensywnie.
-
Masz zamiar to sprawdzić? – dopytywał chłopak.
-
Lepiej by było, abym to zrobił – stwierdził łowca.
-
Uważaj na siebie.
Hunter
uniósł brew.
-
Spokojnie, Brandon – dopił piwo i odstawił szklankę. – To nie ja jestem tym,
który dźga mieczem wszystko co się rusza i naraża się każdemu kiedy tylko może.
Postawny
mężczyzna wstał, nałożył kaptur i ruszył do wyjścia, tak jak zawsze. Niespostrzeżony.


Aaaaaaaaaaaaaaaa Twój fragment więc się jaram ^^ (od słońca na zewnątrz też...)
OdpowiedzUsuńHunter ❤❤
KURWA ULA. JA TU SIĘ ZACZYNAM WCZUWAĆ A TU KONIEC.
OdpowiedzUsuńCzuję się jak po obejrzeniu dobrego filmu. Zapowiedzi, zwiastunu dobrego filmu. Tak, czuję filmowy klimacik, ta scena choć krótka jest tak dobrze opisana, że szok. Omg, to ja życzę powodzenia i postaram się nie zamulac jak dodasz(cie) coś nowego!
OdpowiedzUsuńFajny prolog, ciekawie się zapowiada :) tylko szkoda że taki krótki :(
OdpowiedzUsuń